Strona 1 z 1

Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 21 Sie 2017, 12:20
przez emilius
10.09
Skwer I Dywizji Pancernej Wojska Polskiego

W programie:
Godz. 15.15 WYSTĘP ZESPOŁU ARKA NOEGO
[...]
19.30–21.00 Luxtorpeda – GWIAZDA PIKNIKU

Szczegółowy program i więcej informacji tutaj - https://www.facebook.com/events/869010403268101/

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 21 Sie 2017, 18:43
przez majkroyal
Dziewiętnasty koncercik :mrgreen: w sam raz będzie Stodoła na jubileusz, chyba że coś wcześniej wpadnie :ave:

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 21 Sie 2017, 21:11
przez infernal
Na szczęście (dla Warszawiaków) 20 koncertów to się da zaliczyć w kilkanaście miesięcy nie ruszając się z miasta. ;)

@Pocho - zieeeeew. ;)

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 22 Sie 2017, 09:54
przez Olo
Ty lepiej daj na mszę.
Bo patrząc na rozkład koncertów Luxtorpedy, 2Tm2,3 (a i pewnie Arka się gdzieś wciśnie) to może się okazać, że Litza do Krakowa nie dotrwa...
;)

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 22 Sie 2017, 15:43
przez wojomierz
Jak dobrze pójdzie, to się pojawię :D

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 27 Sie 2017, 14:14
przez Niedopasowana
No proszę, kolejny koncert w Warszawie. Na razie na 90% będę, jak mi nic nie wyskoczy na ten weekend, to będzie wycieczka do Warszawy :)

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 29 Sie 2017, 10:25
przez Jaahquubel
Kurde, 9 września na weselę idziemy. Nie wiem czy damy radę przybyć na koncerty…

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 29 Sie 2017, 10:41
przez Kred
Następny...

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 02 Wrz 2017, 17:23
przez Vladek
Jaahquubel napisał(a):Kurde, 9 września na weselę idziemy. Nie wiem czy damy radę przybyć na koncerty…

to samo, zwłaszcza, że jadę do Łukęcina, nie wrócę raczej do koncertu ale się postaram.

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 02 Wrz 2017, 17:47
przez jestem_robakiem
Kurde, nie ten weekend... w ten jestem w Wawie...

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 03 Wrz 2017, 20:55
przez misiura
Mooooże.... (czyli na 90% tak) :)

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 06 Wrz 2017, 17:07
przez kubek1976
Image
Reklama w metrze

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 11 Wrz 2017, 03:08
przez gosiam_figa
BAS RZĄDZIŁ NA TYM KONCERCIE.

Koncert zaczął się o godz. 20.15.
Litza: "Słuchajcie, w czas wojny, w czas powstania ludzie przeżywali dokładnie to, co Wy teraz, zakochiwali się". "Na początek "Mambałaga". Ważne, żeby wyrzucać pewne rzeczy, po to, żeby nie było bałaganu w głowie". "Mambałaga" (1)
Litza: "Teraz utwór, który w tym składzie zrobiliśmy jako pierwszy. To był pierwszy utwór, który napisaliśmy razem. "Za wolność". W hołdzie bohaterom, którzy oddali swoje życie, żebyśmy mogli być wolni. Inspiracją było powstanie wielkopolskie, ale jak patrzę na historię Polski, każde powstanie było ważne, nie było żadnego przegranego, bo wszystkie miały sens. Krzykniemy razem "za wolność"?". "Za wolność" (2)
Litza: "Mamy w naszym repertuarze utwory, które rzadko gramy na koncertach, bo nie są tak popularne jak "Autystyczny", ale dla nas są to bardzo ważne utwory. Jest utwór "Samotna" o prawdzie, o tym, że wielu ludzi oddało swoje życie, broniąc prawdy. Tytuł "Samotna", bo często prawda jest samotna. Moja mama mówiła: "Synu, zawsze mów prawdę, choćby najgorszą". Mówiłem i często obrywałem. To mnie nauczyło, że za prawdę czasem trzeba nieźle oberwać. Ci bohaterowie, którzy walczyli w powstaniu, za prawdę oddali nawet swoje życie". "Samotna" (3)
Litza: "Nie mieliśmy w planach grać dzisiaj utworu "Wilki dwa", ale spotkałem przed koncertem takich młodych ludzi, którzy pytali, czy to będzie, i bardzo chcieli, żeby było. Myślę, że wielu - żeby nawiązać do tej pięknej rocznicy, jaką mamy dzisiaj - wielu ludzi w czasie okupacji, w czasie powstania miało te dylematy, które mamy dzisiaj: czy iść bronić ojczyzny, czy uciec. Taka wewnętrzna walka trwa każdego dnia, nie tylko wtedy, ale też dzisiaj". "Wilki dwa" (4)
Litza: "Tylu ludzi oddało swoje życie, żebyśmy mogli żyć w wolności. Ale żeby ta wolność była dobrze przeżyta, trzeba mieć rozeznanie. Nie ma miejsca tu na pustą studnię. Obym nigdy nie był pustą studnią dla swoich dzieci. Żeby tej pustej studni było jak najmniej w mediach, jak najmniej ... jak najmniej". "Pusta studnia" (5)
Litza: "Wiecie, co słychać? Świat umiera, powoli ginie, odrzuca perły, wybiera", publika: "świnie". Litza: "Dokładnie. Ten utwór powstał 6 lat temu. Jakby dzisiaj w miejsce: świat, powiedzieć: Europa - Europa umiera, powoli ginie, bo odrzuca perły historii. Krótką pamięć ma Europa. Mam nadzieję, że młodzież polska i europejska, korzystając z przepastnych otchłani sieci, może dotrzeć do pewnych faktów historycznych i wyciągnąć wnioski. Mam nadzieję, że będziecie pokoleniem, które będzie budowało pokój. Ale jest, jak jest". "3000 świń" (6)
Litza: ""Mowa trawa z prawa, mowa trawa z lewa, murawa się rozrasta, kiedy się podlewa"". "Mowa trawa" (7) + refren "Psa" Pięć Dwa.
Litza: "Niesamowite, że nawet w tak trudnych okolicznościach jak wojna, zawsze było miejsce na miłość, rodziły się dzieci, były śluby. Ślub w ruinach, to było silniejsze. Miłość była silniejsza niż ruiny, niż wojna. Dlatego zagramy utwór, który nam pomaga. W przyszłym roku mam 30 lat małżeństwa. Przeżyłem z jedną dziewczyną 33 lata. A tajemnicą tego związku i naszych związków jest tylko jedno - tajne znaki". "Tajne znaki" (8)
Litza: "Wiele słabych nici razem to jedna ważna silna lina. Jesteśmy słabi. Można powiedzieć, że mamy wiele słabości. Ale razem jesteśmy silną liną, osobno - jakby nas nie było. Jeżeli ktoś chce uderzać w nasze rodziny, ktokolwiek chce atakować nasz kraj, to uderza w jedność. Utwór, który teraz zagramy, ma tytuł "Silnalina", bo wiele słabych nici razem to silna lina". "Silnalina" (9)
Litza: "Wiara, siła, męstwo?". Publika: "To nasze zwycięstwo". Litza: "Kto jest pierwszy raz na naszym koncercie? Witamy Was bardzo bardzo. Już niedługo będziemy grać tutaj taki duży koncert. W Spodku. Nie. Jak to się nazywa?". Drężmak podpowiedział: "W Stodole". Litza: "Stodoła. W Stodole. W warszawskim Spodku, czyli w Stodole. Dla tych, którzy są pierwszy raz, powiem, że utwór, który został skomponowany specjalnie dla dzielnych ludzi z grupy Balian, grają w rugby na wózkach inwalidzkich. Poprosili nas, żebyśmy im napisali hymn. Trzy słowa, które mi do nich pasowały, to wiara, siła, męstwo. Potem okazało się, że ja pod tym hymnem też bym chciał się podpisać. Nie można nic mieć lepszego. Często ciotki życzą: "Żebyś miał zdrowie, pieniążki". Wolałbym, żeby ktoś mi życzył, żebym miał wiarę, siłę i męstwo. I o tym jest ta piosenka". "Hymn" (10)
Litza: "Jeden z tych młodych ludzi, których spotkałem przed koncertem, pytał, czy będzie utwór "Siódme". Jest to siódme przykazanie. Wiecie, jakie to jest - nie kradnij. Kiedy Marcin Pospieszalski robił taką płytę "Dekalog", wynajdywał zespoły, które mogłyby jedno przykazanie opracować. "Wy pasujecie mi do "Nie kradnij"". Kradnę pewność siebie, poczucie wartości. Wiele lat byłem poza Kościołem. Słyszałem: "Trzeba oddać Bogu chwałę". Dziwiłem się: "Co oni Mu tą chwałę ciągle kradną?". Potem wróciłem do Kościoła i zrozumiałem, że kradnę Bogu chwałę, przypisując sobie zasługi". "Siódme" (11) - bez końcówki.
Litza: "Teraz utwór "Jak husaria". "Pamiętam i nigdy nie zapomnę, skąd pochodzę i jaką ma historię". Moje dzieci często pytają mnie, czym jest patriotyzm, jaka jest różnica między miłością do ojczyzny a nacjonalizmem, nazizmem. Dlatego mamy te piosenki, które nam ojcom pomagają tłumaczyć dzieciom te zawiłe sprawy. Ten utwór mówi nie tylko o husarii, ale też o tych wszystkich ludziach, którzy dzielnie stawiają czoła przeciwnościom życiowym, nie uciekają, nie dezerterują, ale walczą. Chciałbym ten utwór zadedykować mojej mamie, która samotnie nas wychowywała, nie poddała się, nie uciekła. Dzielne matki jak husaria. Utwór jest napisany wspólnie z niesamowitym kompozytorem pochodzącym tutaj z Waszych stron - Michałem Lorencem. To jego melodia". "Jak husaria" (12)
Litza: "Teraz utwór historyczny jak najbardziej. Mówi o naszym życiu i naszych rodzinach, o naszych dzieciach, które były z nami, ale się nie urodziły. Wtedy pojawiają się trudne pytania: "Dlaczego?". Nie ma odpowiedzi. Kiedyś może będzie sens". Dalej m.in.: "Jestem strasznie ... zdenerwowany, kiedy ktoś mówi, że powstanie warszawskie nie miało sensu. Dla mnie ci dzielni ludzie pokazywali, że ruszają do boju, nadzieja przede wszystkim. I ona dzisiaj kiełkuje". "44 dni" (13)
Litza: "Powoli musimy kończyć. Cieszę się, ze przed nami grały niesamowite zespoły. Chłopaki z zespołu Contra Mundum pytali, czy nie będziemy zdenerwowani, jak zagrają trochę dłużej. Nasze utwory słyszałem już tyle razy, chętnie usłyszę coś nowego. Dzisiejszy koncert kończymy utworem "Imago" - o pewnej transformacji w życiu ludzkim. Wydaje nam się, że ten mozół jest bez sensu, ale ten mozół ma sens, dlatego że "larwa poczwarna i brzydka, skąd ma widzieć, że rosną jej skrzydła"". "Imago" (14)
Litza krzyknął: "Warszawo, dziękujemy". Skandowanie publiki: "Jeszcze jeden". Litza: "Słuchajcie, teraz kończymy prace nad naszą płytą koncertową. Chcielibyśmy tutaj zrobić okładkę do tej płyty". Ukłon zespołu, w tym czasie fotografowie pod sceną zrobili zdjęcia publice. Skandowanie publiki: "Luxtorpeda. Jeszcze jeden". Litza: "My wracamy do naszych rodzin, żeby jeszcze dzisiaj zasnąć we własnym łóżku, koło własnej żony. Dziękujemy".
Koncert skończył się o godz. 21.25.

Forumowicze, których spotkałam: emilianna.b, apb, emilius, Sigrun, Regin.

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 11 Wrz 2017, 21:40
przez apb
Zdjęcia z wczorajszego koncertu:
https://photos.app.goo.gl/pSn7Jr52DACnXicp2

-- 11 Wrz 2017, 20:40 --

Dorzucę jeszcze fragment mappingu 3D, który odbył się po koncercie:

Re: Warszawa, 10.09.2017

PostWysłany: 12 Wrz 2017, 00:25
przez kubek1976