Luxtorpeda - "ROBAKI"

Bezofftopowo o "Robakach"

Luxtorpeda - "ROBAKI"

Postprzez moher » 03 Maj 2012, 17:09

Tu możecie podzielić się osobistymi odczuciami i wyrazić swobodnie swoje opinie o płycie. Niekoniecznie jedni drugich krytykując. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Każdy na tej płycie usłyszy coś dla siebie, coś tylko jego. W temacie ROBAKI piszcie co chcecie.

p.s. proszę moderatorów o przeniesienie do tego wątku to co trzeba. O płycie okładce itd. O textach zostawmy opinie w dziale o textach

Postanowiłem wkleić do tego posta wpis PiterKinga podsumowujący sporą część pracy twórczej przy Robakach (to mówił ja - Smok)
PiterKing napisał(a):
moher 29 Sie 2011, 10:38 napisał(a):Z dobrych wieści mamy już pomysł na okladkę i mamy tytuł nowej plyty. - "ROBAKI"
Pewnie wiecie jak wyglądają takie "cmentarne" robaczki czerwono czarne? Jednego musimy dobrze sfotografować i taki robak będzie na okładce. Trochę to wygląda jak afrykańska maska. Czemu ROBAKI? Bo my są robaki :D

Widać że chłop stały w uczuciach, jak wymyślił, tak już zostało.

A reakcja była szybka, w ciągu 10 min. osobnik został zidentyfikowany:
Olo 29 Sie 2011, 10:48 napisał(a):Robal, o którym mowa, to kowal bezskrzydły.
I wygląda tak:
Image


moher 29 Sie 2011, 10:38 napisał(a):Moderatorzy jak chcecie zróbcie osobny wątek jakby co....

I zrobili - w ciągu 9 miesięcy oczekiwania na nową płytę dyskusja przekroczyłą 3,5k postów! :shock:
Nie ma wątpliwości, że na liście wyników wyszukiwania hasła "ROBAKI" wyszukiwarek w głowach forumowiczów na pierwszym miejscu sę TE robaki.

moher 29 Sie 2011, 10:38 napisał(a):To może robimy forumowe foto-polowanie na takiego robaka?
Do boju!

I poszli:

uszak 29 Sie 2011, 14:24 napisał(a):Ostatnio właśnie te robale fotografowałem na jednym z pomników cmentarza w Rzeszowie. Strasznie to wyglądało. Pamiętam, że mówiliśmy na nie "tramwaje".
Image
Image

NIEWOLNO 29 Sie 2011, 20:20 napisał(a):http://luxtorpeda.art.pl/download/file.php?id=264&mode=view

Emilian 29 Sie 2011, 22:19 napisał(a):
Wikipedia napisał(a):Płynne wnętrze odwłoka jako pokarm kowali

Image


yaru 01 Wrz 2011, 22:30 napisał(a):Image


Quilombo 02 Wrz 2011, 17:24 napisał(a):Image
Image
Image

moher 12 Wrz 2011, 12:13 napisał(a):oooo nr 11
Image
się nadaje do środka książeczki, taki bydlaczek z mgły :)

nieznajomy 12 Wrz 2011, 12:30 napisał(a):To ja dla porządku prześlę jeszcze jego najbliższą rodzinę.
Image

.....
moher 04 Wrz 2011, 19:52 napisał(a):
uszak 04 Wrz 2011, 19:52 napisał(a):Image

No nareszcie ktoś skumał. Tak mniej więcej ma wyglądać front okładki. Oczywiście nie wiemy czy tylko dwa kolory czy więcej czy foto czy grafika, ale ten deseń panie

Czy aby na pewno?

moher 09 Wrz 2011, 22:32 napisał(a):Znalazłem przypadkowo robaka na chodniku. Zwinąłem do pudelka od zapałek i w te pędy do Jatzka Gulczyńskiego, który wcześniej już robił dla nas fotki na okładki (Infernal C., Kosmic milk, Flapjack Jabłko w słoiku).
Jak zobaczył mnie z tym robakiem to się nawet nie zdziwił. Więcej miał kłopotu z krowią głową którą zataszczyliśmy z Tytusem na 9 piętro do jego pracowni. Potem mycie szamponem głowy żeby była ładna. No masakra.
Tym razem tylko robaczek. On już ma pomysł jak to zrobić żeby było groźnie. Pokazywałem mu wasze fotki i mogłem przez to lepiej wytłumaczyć o co chodzi.


moher 11 Wrz 2011, 22:55 napisał(a):Pierwsze próbki autorstwa Jatzka Gulczyńskiego tej!

Image

Uploaded with ImageShack.us

Ciepło, ciepło...

moher 12 Wrz 2011, 09:26 napisał(a):A co do fotki robalowej to tak jak pisał Piter to na razie fotka, do okładki dużo dużo czasu, projektów, ale to już wewnętrznie zrobimy. Za jakiś czas damy gotową.

Żeby nie sugerować się za bardzo Waszymi cennymi ale jednak, uwagami, nie będę wrzucał pośrednich pomysłów, i tak nie zadowoliłbym wszystkich :)
Pracujemy, robimy, zmieniamy i na końcu podamy.

Droga okazała się jednak nie tak odległa ;)
-------------------------------------------

moher 30 Sie 2011, 13:20 napisał(a):ROBAKI są uzasadnione pod każdym względem, od Mickiewicza, aż do cmentarnych 7 godzin :mrgreen:
1. Robaczywe myśli
2. Insekty medialne
3. na końcu jesteśmy żer dla robaków
4. Wobec Najwyższego jako robaki
5. Maska-Robaka na okładce
6. Ks.Robak czyli pokuta
7. Obrzydliwe tematy
8. Dwoje z RO(bertów mają)BAKI.
8. itd.

Argumentów żeby zebrać całą tematykę płyty, lepiej nie można było lepiej nazwać jak tylko R O B A K I.

A jakże!

Kasiulec 13 Wrz 2011, 08:44 napisał(a):przeczytałam teraz cały wątek o robakach i doszłam do wniosku,że te obrzydliwe robale jestem w stanie oglądać tylko na zdjęciu,bleeee :o
na cmentarzu zawsze patrzyłam pod nogi,żeby po nich nie chodzić :lux:

Jak widać nie wszyscy jednak od razu je pokochali . :?

moher 20 Wrz 2011, 11:06 napisał(a):Dobre wieści. Studio zarezerwowane na 09.01.2012. Mało tego. Mamy 4 dni za free. A właściwie za koncert ktory zagramy 13.01 (data planowana) w Wilkowie. Szczegóły pewnie za jakiś czas. Niemniej jesteśmy powaleni choinościa właścicieli studia Recpublika w Lubrzy. :arrow:

Sprawa nabrała tempa.

moher 09 Paź 2011, 19:45 napisał(a):Od 15 listopada próby i szlify nowych numerów. w Eskulapie muszą być conajmniej dwa nowe, nie licząc Raus i Gdzie.

I były! "punker:

Po kilku stronach offtopu:
moher 13 Lis 2011, 00:58 napisał(a):Od poniedziałku miały być próby w małym studio, ale się zmieniły plany.......
Po przesłuchaniu dwóch płyt nagranych ostatnimi czasy: KNŻ w "Recpublice" i Arki w "małym sudio", nie mamy żadnych kompleksów brzmieniowych i decydujemy się rejestrować już od poniedziałku wszystkie pomysły na płytę.
Premiera w tym momencie podejrzewam gdzieś na połowę marca, chyba że trasa KNŻ pokrzyżuje plany wtedy najpóźniej połowa kwietnia.

Olo 13 Lis 2011, 00:59 napisał(a):I to jest, (przepraszam za język, ale nic innego mi tu nie pasuje) motyla noga słuszna koncepcja!
:dancer:

motyla noga masz rację że się tak wyrażę z podniecenia.

Dobrze, że Infernal tego nie widział... ;)

infernal 13 Lis 2011, 00:59 napisał(a):Ku.wa, popieram w 100%!!! :bravo:

Oj, jednak widział, ale wtedy był jeszcze grzeczny i uprzejmy, nie wycinał literek z cudzych postów.

quis ut deus 22 Lis 2011, 17:05 napisał(a):Dzisiaj Luxy szlifowały nowe kawałki. Wujek Robert szlifował text, puszczał trochę tego co mają. Ekipa w dobrych humorach. Dłuższa relacja jak dzieci pójdą spać. Aby nie był, że wymyślam załączam fotkę na której wuja Robert uczy młodych fanów jak grać autystycznego i raus
Image


moher 22 Lis 2011, 18:29 napisał(a):No. Jest nowy numer. "Fanatycy". Muza mocna, zakręcony klimat. Jutro pracujemy nad dwoma speedowymi. Jeden o ROBAKACH:
Przy korycie władzy obradują wieprze
Prawda jest zakryta - tematy zastępcze
Za nic mają Twoje przykazanie pierwsze
Sprawiedliwość świata - robaki się depcze....potem Hansik


quis ut deus 22 Lis 2011, 22:20 napisał(a):Nie przypadkiem, chociaż szczęśliwym trafem zahaczyłem dzisiaj o pewne studio w Puszczykowie. Zostałem zaproszony przy tej okazji do zapoznania się z powstającym dziełem pewnego znanego zespołu. Teksty już Pan Moher ( ukłon w stronę Infernala i Ola) zaprezentował. To co pięknie wygląda na ekranie rodziło się w bólach w notatniku. Zdjęcia ekranu nie robiłem. Niestety Pan Moher nie ma notatnika papieroweg jak Hetfield i nie udało mnie się zakosić żadnej strony z próbkami tekstów. na zdjęciu poniżej widać ile pracy umysłowej wymagały Robaki.
Image
W międzyczasie trwały dywagacje na temat nowych koszulek, bluz, bandanek, skarpetek i innych gadżetów mających wyjść wkrótce z logiem Luxów i Arki Noego. El Pomidorro siedział i obmyślał skąd wysupłać konieczne nakłady na zakup materiałów.
Image
W trakcie narady zapadła też decyzja o pozostawieniu Pana Drężmaka w składzie mimo jego ewidentnej wpadki z bombą. Oczywiście Pan Moher udzielił stosownej reprymendy w chrześcijańskim stylu
Image
a wyraz ulgi i zadowolenia zaraz zagościł na twarzy Pana Drężmaka
Image
Po tym nastąpiła krótka prezentacja muzyczna Pana Mohera tego co do tej pory nagrali. ma być szybki album - około 15 kawałków a czas płyty taki sam jak jedynki. Hit radiowy już jest. Pierwsze miejsce w trójce gwarantowane. Nawet już dwie linijki textu Pan Moher podśpiewał, ale dostał laczkiem w łeb od pewnej osoby i temat się urwał :lol:
Po naradzie przyszedł czas na posiłek - krótki acz treściwy
Image.
Po tym przenieśliśmy się do studia gdzie nastąpiła zabawa ze sprzętem. Pan Moher miał lekkie problemy z przypomnieniem sobie do czego służą przełączniki w jego podnóżku
Image
jednak po 10 minutach udało się zabrzmieć gitarce. W tym czasie Pan Kmieta konsumował zapasy słodkiego paradując w bluzie prawdziwego celebryty
Image
W ramach lekkiego rozruszania palców wykonano Autystycznego z gościnnym występem pewnej wokalistki
Image
Z tego co usłyszałem moim kiepskim słuchem to zapowiada sie ciekawie. Jeden kawałek to taki enter sandman , drugi jak Raus wbija w ziemię a trzeci to autystyczny 2 - w znaczeniu hiciora.
Więcej nie dane mi było posłuchać bo dzieci musiałem w końcu na drzemkę do domu zawieźć.
Dziękuję firmie Gerber za umożliwienie mi uczestniczenia w tak wspaniałym wydarzeniu :lol:

W tym miejscu oficjalnie ujawniła się uprzywilejowana grupa od bicia piany i wzbudzania zazdrości, choć nie działała samodzielnie...


moher 24 Lis 2011, 00:27 napisał(a):Mam na słuchawka na okrągło dwa nowe utwory. Hans miszcz śfiata.
"Fanatycy" zakręcony mocny ale i szalony. Tekst trafia w "10".
"Groch i kapusta" to coś między Slayer. System of a down, Acidem, no po prostu jestem pozamiatany i przeszczęśliwy. Chyba zaraz to udostępnie na mydrive.....

Kocham :torpeda: , no i już mam kłopoty w chacie ;)

Jutro dalej jedziemy z nowymi numerami, nie mogę zasnąć, jeszcze tylko 10h i do studia.

...była silnie wspierana przez władze naczelne. :mrgreen:

quis ut deus 25 Lis 2011, 15:21 napisał(a):z cyklu przygody w studio - wybory na pluszowego misia
Pan Moher:
Tej, Chłopaki, w piątek niby przypadkiem, przechodzimy koło Eski. Oni tam mają dzień pluszowego misia. Może Krzyżyk zostaniesz naszą maskotką?Taki ładny jesteś, zawsze ogolony, i ogólnie każdy by chciał Ciebie przytulać. Olo do dzisiaj wspomina misiaka z Tobą. Dzieki temu zagraja nasz nowy kawałek.
Image

Krzyżyk.
No ja ładny to jestem. No ale widziałeś kiedyś misia bez zarostu? No i co ja miałbym tam niby zrobić? Zamruczeć?
Image


moher 25 Lis 2011, 16:23 napisał(a):uau MagicMag toż to pocieszające i inspirujące. W związku, że nie wszyscy złapali EskeRock wrzucam to na mydrive.
Macie tam też teledysk jak ktoś chce to niech se ściągnie.

http://www.mydrive.ch

login i hasło: luxtorpeda

Pierwsze przecieki.

quis ut deus 25 Lis 2011, 16:37 napisał(a):przyzwoite, ale nie powala, sorry

Nie wszyscy byli zadowoleni.

quis ut deus 25 Lis 2011, 16:37 napisał(a):oczywiście będę jedynym malkontentem na tym forum

Oczywiście.

moher 26 Lis 2011, 19:05 napisał(a):www.mydrive.ch
login luxtorpeda
hasło mociumpanie
tylko żeby mi wszyscy z forum jutro śpiewali ładnie refreny, jasne?! :x

Znamy już cztery sztuki: Fanatycy, Raus, Groch i kapusta, Gdzie ty jesteś! :ave:

moher 29 Lis 2011, 00:04 napisał(a):I jeszcze jedna ważna rzecz nad którą trzeba będzie się zastanowić, mianowicie czy jednak udostępniać na naszym forum zajawki z prób? Jak widać, zainteresowanie Luxami się powiększyło, i super. Ale mamy tu też drugą stronę "metalu":
- inni gościnni użytkownicy mogą podać link dalej, jak to się zdarzyło ( http://www.electromp3.pl/pobierz-mp3,21 ... _demo.html ) zwróćcie uwagę, 2 miejsce w pobraniach. - Tu proponuję linka następnych utworów podajemy na priva z zaufaniem, że to TYLKO dla Luxforumiaków, bez możliwości udostępniania. Nie mamy żalu ani pretensji, ale zapaliło nam się światełko, żeby być roztropnymi.

- druga sprawa, wiąże się z frekwencją na koncertach, która rośnie w silę, tym samym tracimy "nasze" stare dobre i bardzo kameralne koncerty.
Tu proponuję, co jakiś czas robić specjalne koncerty dla LuxForum, w małych przytulnych Pubach np. u Macieja. Informacja byłaby tylko na priva, że jest koncert. A tam nowe premierowe wykony nowych utworów, aftery itd.

Pomysłów moc! A na koncert czekamy, czekamy.

moher 30 Lis 2011, 22:07 napisał(a):Reszta numerów niech pozostanie niespodzianką.

Czekamy, czekamy...

moher 30 Lis 2011, 22:38 napisał(a):A te nowe uuuuu total :mrgreen:

Czekamy, czekamy...

infernal 01 Gru 2011, 00:13 napisał(a):Nie mój dział ale czy Wy planujecie kolejne 3 strony wątku nabić jednowyrazowymi postami z propozycjami nowego tytułu płyty, której tytuł jest już wybrany? :roll:

A dyskusje trwają (na temat i nie). :)

moher 03 Gru 2011, 00:04 napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=t55qyJdK ... 7wYEldPRk1

OFICJALNIE DODANE.

Świeże mięsko.

moher 04 Gru 2011, 14:38 napisał(a):Ciekawe, że znowu wszyscy macie rację. Serio. Cieszę się, że tak różne mamy spojrzenia na muzykę. Płyta na pewno będzie bardzo różnorodna, chcemy się bawić dźwiękami, stylami, zaskakiwać samych siebie, dlatego koncerty są dla nas tak interesujące nawet po 60 zagranych. Jedno co te wszystkie stylistyki ma łączyć to SŁOWA. Z solówkami to nigdy nie wiadomo, czy będą czy nie, czy będzie szybko czy wolno, ale tekst nigdy nie będzie o niczym. Zdecydowaliśmy się to udostępniać bo cieszymy się jak dzieci z tego co przed naszymi oczami się ukazuje. Lux będzie Lux, ale poszukiwania wskazane. I powiem, mimo sympatii do całej naszej forumowej rodziny, nie macie wpływu na ostateczny kształt nowej płyty. No może minimalny :mrgreen: Gramy swoje i to jest wporzo w stosunku do nas samych i do Was. AJLOWIU.

p.s. nie wiadomo co jest bardziej szkodliwe, czy krytyczne uwagi czy pochlebstwa?
Hans odpowiedział:....masz pochlebce, który łechce twoje EGO,.... ja nie wierzę że to będzie coś dobrego.... ;)

Spokojnie piszcie wasze odczucia i się zbytnio zespołem nie przejmujcie.

To i owo potrzeba czasami rozjaśnić, ale najważniejsze jest: "AJLOWIU". :)

moher 06 Gru 2011, 11:33 napisał(a):Dzisiaj kolejna próba i walczymy z "Gimlim". tekstów to już chyba jest wiecej nić potrzeba na płytę, ale ten jakoś mnie szczególnie dotyka. Temat AMNESTIA (jak zwykle oczywiście szeroko pojęta ;) )


br. Patefon 07 Gru 2011, 19:07 napisał(a):Dziś Luxy nagrały 2 numery.
Muszę powiedzieć, że wszystko do tej pory mi się podobało, ale po usłyszeniu Mowa Trawa uznałem, że to najlepszy numer Luxtorpedy.
Okazało się to pomyłką - dzisiejsze dwa nowe utwory miażdżą wszystko!! To najlepsze kawałki Luxów pod każdym względem (może z wyjątkiem tekstu, którego nie ma w całości) - nuta, brzmienie, klimat.

Będzie w przyszłości z tego materiał filmowy jakby co.

Prawie zapomniałbym o jeszcze jednym podgrzewaczu.

infernal 10 Gru 2011, 22:04 napisał(a):Obiecałem to napiszę parę słów, choć na opisywaniu muzyki znam się jeszcze słabiej niż Quis na rowerach. ;)

"Gimli"
Jak dla mnie murowany kandydat na następcę "Autystycznego" - myślę, że ma ogromny potencjał poważnie zawojować LP3. Nie słyszałem wersji koncertowej ale jeśli już instrumentalne demo ma w sobie tak niesamowitą energię to aż boję się pomyśleć, co będzie jak dojdą wokale i (nie mniej ważny) tekst.

"Amnestia"
Tak jak napisał Olo - bardzo ciężko ocenia się piosenki na podstawie wersji demo bez wokali. Ale ten kawałek brzmi chyba najbardziej hardcore'owo wśród wszystkich, jakie miałem okazję usłyszeć. Wydaje mi się, że zwłaszcza w tym kawałku wokale mogą sporo zmienić w kwestii ostatecznego odbioru ale "Amnestia" również świetna.

"Serotonina"
Dla mnie to chyba największe zaskoczenie - nie wiedziałem nic o tym utworze a nie wiem, czy to nie najlepiej zapowiadający się kawałek w całej stawce. Niesamowicie równo tnące powietrze gitary w zwrotce na czas refrenu znacząco zwalniają zyskując z kolei potężny ciężar. To może być ulubiony kawałek wielu LuxForumowiczów.


moher 11 Gru 2011, 00:59 napisał(a):Hy hy hy hy, nie wytrzymał i udostępnił.

Gimli - Melodyjnie i corowo, brzmienie gitar mocniejsze niż na pierwszej.
Serotonina - świry na gitarach, old school riff rodem HC NY, pamiętacie Madball, ProPain, AgnosyicFront? A jakie zwolnienie niczym ISIS.
Amnestia - Wszystko co najlepsze w gitarze :)


moher 16 Gru 2011, 00:45 napisał(a):Informuję tylko że doszły nowe numery i na teraz sytuacja wygląda tak:

1. 10.01.12 wchodzimy do studia Recpublika nagrać gary, potem do końca stycznia gity w małym studio, luty vockale, początek marca mixy i okładka.
2. Realna premiera koniec kwietnia.
3. Przed premierą musi być teledysk do....?

spis utworów: (nie w kolejności)

1. Raus
2. Gdzie Ty jesteś
3. Gimli
4. Serotonina
5. Mowa trawa
6. Fanatycy
7. Amnestia
8. Tajne znaki
9. tu i teraz

Idą jak burza!

moher 16 Gru 2011, 00:49 napisał(a):w kolejce jeszcze 4 numery, spokojnie.


moher 16 Gru 2011, 09:38 napisał(a):Termin kwietniowy jest tylko podyktowany tym, że chcemy wcześniej zrobić promocję, teledysk. Pewnie plyta będzie gotowa już na koniec marca, ale tym razem chcemy (takie plany) zrobić tak jak się to robi normalnie. Poza tym 11 miesięcy między płytami to i tak krótko.

Godzimy się nawet na termin majowy. ;)

moher 21 Gru 2011, 10:48 napisał(a):Na dzisiaj mamy 10 utworów.
Jak święta dopiszą to dojdzie jeszcze jeden, razem z niespodzianką będzie "12", wystarczy. na pierwszej było 9 plus instrumental.

Plany jeszcze są takie żeby dodać tym razem nie instrumentalne, ale DVD ze studia, na którym byłoby making off, teledyski studyjne ze dwa i jeden normalny, oraz taki mi przyszedł do głowy pomysł: Litza i Drężmak siedzą obok siebie i każdy utwór pokazują jak zagrać, w tle, z kompa puszczają sekcję, a oni grają do tego na żywo, objaśniając i komentując na żywo wszystko.....

no dobra jak wejdą na płytę to instrumentale też dodamy :)


moher 31 Gru 2011, 17:24 napisał(a):Po światach 3 nowe numery. A już 10.01 jedziemy do studia Recpublika nagrać Gary. Potem w małym studio resztę. Luty marzec nagrania i mixy. Bez pośpiechu. W kwiecień teledyski i promocja. Koniec kwietnia lub początek maja premiera nowej płyty. Jeszcze wszystko może się zmienić ale my już jesteśmy zadowoleni. Tym akcentem wszystkiego dobrego w 2012!

I na wzajem!

CDN...?

Masakra, na koniec 2011 wątek się dopiero rozkręcał. Od 29 sierpnia do końca roku nastukanych zostało 73 strony postów, dziś mamy 177! W tamtym czasie ustalony został kształt płyty oraz aktualny do dziś, stabilny grafik.

PS. Możecie zapiąć do książki jako dodatek. ;)
Masz ryj jak pudelek. Jak mówię, że działa, to działa!
Awatar użytkownika
moher
 
Posty: 4620
Rejestracja: 14 Maj 2011, 09:34

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez moher » 03 Maj 2012, 17:52

Na początek daj gwaina z tym poematem :)
Masz ryj jak pudelek. Jak mówię, że działa, to działa!
Awatar użytkownika
moher
 
Posty: 4620
Rejestracja: 14 Maj 2011, 09:34

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez rosim » 03 Maj 2012, 22:53

Postaram się merytorycznie. Wydaje mi się, że Gimli jest ulubionym utworem Drężmaka. Swoją drogą zrobiłbym mały eksperyment np. na koncertach. Chodzi mi o linię basu - ciekawe jak zabrzmiałby Gimli, gdyby Kmieta zagrał w stylu ironowskiego "patataja", tj. tak, jak gra na basie Steve Harris.
rosim
 
Posty: 2093
Rejestracja: 27 Maj 2011, 08:04

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Olo » 03 Maj 2012, 23:10

Nie zabrzmiałoby.
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 42546
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez rosim » 03 Maj 2012, 23:13

To chociaż większy akcent na pierwsze dźwięki riffu zwrotki z lekką pauzą, nie wiem jak to wytłumaczyć, musiałbym zagrać
rosim
 
Posty: 2093
Rejestracja: 27 Maj 2011, 08:04

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Quilombo » 03 Maj 2012, 23:17

Ale ja tego nie ogarniam. Przecież jeszcze nie dawno :torpeda: to był zespół, o którym mało kto słyszał, a jeśli już to jedynie z Autystycznym kojarzył a teraz takie rzeczy, że aż allegro nie daje rady! :shock: Coś niesamowitego!

Ja spróbuję coś o Robakach skrobnąć chociaż nie umiem pisać recenzji i nie znam się na muzyce ale ta płyta wywołuje tyle emocji, że nie mogę inaczej. Nie będę pisał o tym, że bas świetnie dudni, że wszystko dobrze i wyraźnie słychać bo bym się powtarzał. Spróbuję napisać coś o poszczególnych utworach.

Pies Darwina - Świetna petarda z mocnym tekstem na początek. Bardzo podoba mi się tutaj wokal Litzy. Taki ostry, zadziorny. Gorzej z Hansem. Akurat w tym utworze nie bardzo mi podchodzi jego "sylabizacja".
Serotonina - jeden z dwóch, których do końca nie rozumiem tekstu. Jest on podobno o depresji. Ja kiedyś miałem taki stan ale już minęło. Bardzo za to do mnie trafia tekst "Nie jesteś sam" - potrzebuję słuchać takich słów, bo często wydaje mi się, że jednak jestem sam. No i ten tekst w takim klimatycznym zwolnieniu - kojarzy mi się z SOULFLY i jest to jak najbardziej komplement!
Amnestia - utwór bardzo fajny ale to drugi z tych, których jeszcze tekstowo nie rozgryzłem i niewiele mogę napisać ;)
Wilcy Dwaj - absolutny numer jeden. Dla mnie to nie tylko najlepszy utwór na płycie, nie tylko najlepszy utwór Luxtorpedy ale jeden z najlepszych utworów jakie słyszałem! Utwór kompletny. Tekst, muzyka, wokale, solówki - wszystko współgra i tworzy nierozerwalną całość. Słuchając tego utworu czuje się jak ten poraniony wilk. Hans i Litza wokalnie mistrzostwo świata!Zwłaszcza Hans ale obydwa wokale wspaniale się uzupełniają. Odwieczna walka dobra i zła przedstawiona jest tutaj w sposób dla mnie bardzo oryginalny ponieważ opowieści o 2 wilkach wcześniej nie znałem. A tekst "wolny tak jak TY" - total. Za każdym razem jak słucham mam dreszcze. Nie umiem ubrać w słowa emocji jakie towarzyszą mi przy słuchaniu tego utworu!
Tu i teraz - Tu znowu coś gdzie się latwo odnajduję. Często "strach przed dzisiaj mnie paraliżuje" i rezygnuje, poddaje się a później tego żałuję. Tu i teraz jeszcze nie jest moim orędziem.
Mowa Trawa - Największe wrażenie w tym utworze robi na mnie to, że przy takiej szybkości wszystko jest dobrze słyszalne i zrozumiałe - zwłaszcza nawijka Hansa.
Gimli - chyba numer dwa na płycie. Fajna kontynuacja "Od zera", w którym "widziałem w moim domu piekło na ziemi" a po latach sam "we własnym domu pokonany" Ale się nie poddaje, mimo, że nie ma szans. Super
Raus - Super mocny tekstowo i muzycznie. Jest power! W tym utworze Hans mi się chyba najbardziej wokalnie podoba. Śpiewa tak dobitnie a jednocześnie z lekkością i z taką stanowczością. Bardzo mi się podoba, że w takim mocnym i dobitnym tekście nie użyto ani jednego wulgaryzmu a wszystko zostało powiedziane tak trafnie, że nic nie można dodać.
Tajne Znaki - kurde, utwór taki radosny a mi się trochę przykro robi jak go słucham, bo nie mam komu "tajnych znaków, szyfrów, loginów" zostawiać ;) Tryska energią i radością. Bardzo podoba mi się akcent :P Luxi debiutują po angielsku :D "Maj nejm is Mojżesz Winetu" jest przezabawne w swojej powadze :lol: . Jestem wielkim fanem tego utworu!
Fanatycy - fajny, riff, fajny tekst. W sumie już jestem przyzwyczajony z wersji demo.
Robaki - Super gitary. Te szybko grane nutki kojarzą mi się właśnie ze buszującymi robakami :D . Muzycznie taki właśnie apokaliptyczny klimat dla mnie. Więc następny przykład gdzie muza współgra z tekstem. No i jaka tu jest MOC. Myślę, że szybko awansuje wysoko w mojej prywatnym top.
Hymn - Pomimo, że został napisany wiadomo dla kogo, to fajnie, że tak jak w przypadku Za wolność, tekst jest na tyle uniwersalny, że śmiało można z niego zrobić Hymn dla własnego życia.
Gdzie Ty jesteś? - ten utwór podoba mi się na płycie najmniej. Wolę wersję koncertową i oryginał. Ania tutaj robi bardzo fajny klimat, super gitary. Denerwuje mnie za to ten "odgłos" gdy Deep nawija. Nie wiem czy to jest wciąganie powietrza nosem czy coś innego ale nie podoba mi się. Czegoś mi w tym utworze wyraźnie brakuje, malo slychać Litzę, no i to cover jakby nie było....z drugiej strony z każdym odsluchem coraz bardziej podchodzi....
śtychem tam, śtychem
"Nadzieja jeszcze iskrzy, trzymana w małych dłoniach"
Awatar użytkownika
Quilombo
 
Posty: 13014
Rejestracja: 14 Maj 2011, 09:43
Miejscowość: Frysztak

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez pietrek » 03 Maj 2012, 23:22

Pod kątem muzycznym prawdziwe ostre granie, bez zbędnego rzępolenia! Brzmienie Luxtorpedowe - po jednym z kawałków z Robaków aż mi się zachciało zapuścić Autystycznego.
Wokale są bardzo dobrze melodyjnie dopasowane do muzyki, tylko np. w Mowie Trawie Hans zdaje się "uciekać przed muzyką" (chodzi mi o ten pośpiech - jakby go muza goniła, może taki był zamiar).
W Gimlim podoba mi się to zakończenie i aż sobie tak pod koniec wyobrażałem, że zaraz Litza ryknie z zaskoczenia "jeszcze raz".
Bo jak tu po takim utworze nie spróbować jeszcze raz?
Nie rozumiem oburzenia Hymnem, którego tekst jest w porządku. Zwłaszcza znając genezę powstania, należy się szacunek za wspieranie potrzebujących ludzi.
To samo tyczy się samych aukcji, z których dochód nie idzie na konto zespołu, a na cel charytatywny. Podziwiam ich zaangażowanie, które dają w to nagranie :)
"człowieczeństwo zostało rozmienione na drobne
zło wie często jak stać się do dobra podobne..."
Awatar użytkownika
pietrek
 
Posty: 2129
Rejestracja: 24 Sie 2011, 20:38

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez dizz. » 03 Maj 2012, 23:23

Teraz troszkę moich odczuć nt. samych utworów z robaków.
Ehhh miałem nie słuchać utworów na YT do póki nie dostanę płyty, no ale skończyło się ostrej fazie na każdą piosenkę, wilki II walą wszystkie piosenki na kolana. Jeszcze nigdy nie byłem tak zadowolony z płyty zespołu. Wkurzyłem się jak Crzszman powiedział mi, że płyty się szybko rozeszły i mi jej nie kupił, ale po tym jak wyjaśniła się sytuacja z tymi 100 sztukami zakupionymi przez jakiegoś allegrowicza od razu została zakupiona, z czego jestem cholernie zadowolony. Pierwszy raz się uśmiechnąłem jak usłyszałem intro hansa w wilkach II. Płyta jest cholernie dobra. Na pewno najlepsza którą będę miał ( co prawda mam ich tylko 7 ale liczy się fakt )
No nic dziękuję osobom, które się przyczyniły do powstania płyty, dzięki wam mogę teraz ciągle cieszyć ryja :ave: :ave:
"otrzepać i się nie dać nie paść ze strachu na ziemię by żyć na czworakach jak zwierze, że lepiej krwi utoczyć w bruk ulicy umrzeć wolnym człowiekiem niż żyć jak niewolnicy..."
Awatar użytkownika
dizz.
 
Posty: 148
Rejestracja: 09 Sty 2012, 23:33
Miejscowość: Siemianowice Śląskie

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Gawain » 03 Maj 2012, 23:27

Miałem dzisiaj sen. Szedłem sobie parkową alejką słuchając ulubionej muzyki kiedy nagle, zza drzew wyskoczył na mnie pies. Zaczął głośno ujadać od czasu do czasu powarkując. Pierwszą myślą była chęć ucieczki na najbliższe drzewo ale po chwili usłyszałem, że ów pies szczeka bardzo rytmicznie a jako warkot przypomina dźwięk gitary. Co więcej, rozumiałem każde szczeknięcie. Mówił ( szczekał ), że niczego nie może być pewien, ze przestaje rozumieć ludzi, którzy wstydzą się Prawdy ale nie wstydzą celebracji głupich przesądów, obchodzą Święto Piątku Trzynastego, spluwają za siebie, pukają w drewno, nie witają się w progu. Pies wspomniał też o fałszu, obłudzie, o uzurpowaniu sobie prawa do decydowania o ludzkim życiu i wydawaniu sądów. Wszystko to wyszczekał z dużą szybkością, jakby to leżało mu na wątrobie ogromnym ciężarem. A ja stałem i słuchałem z otwartymi ustami.
A kiedy pies pobiegł dalej zauważyłem na ławce człowieka. Głowę miał zwieszoną między kolana i ciężko wzdychał. Patykiem na piasku rysował wzór - C10H12N2O. Kiedy usiadłem obok z zadziwiającą werwą wyrecytował mi wszystko co go boli, a w tle brzmiała muzyka, która pokazywała cały jego ból w ostrym świetle ale jednocześnie pokazywała drogę do wyjścia. I rzeczywiście. Nim umilkły ostanie słowa mężczyzny ktoś powiedział „Nie jesteś sam”.
Facet ruszył a w miejscu, do którego zdążał, ujrzałem całe mnóstwo ludzi. Mieli niesamowicie zmęczone twarze ale oczy pełne nadziei. Niektórzy mieli moją twarz…
Człowiek z ławki odwrócił się do mnie i krzyknął „Amnestia”. A potężna i wspaniała muzyka miażdżyła głowę Bestii.
Potem muzyka zrobiła się bardziej melodyjna ale nie straciła swojej mocy. Zasłuchany patrzyłem na trawnik gdzie bawiły się dwa duże psy. Czarny i biały. Kiedy podszedłem bliżej z przerażeniem dostrzegłem, że to nie psy lecz wilki. A zabawa jest walką na śmierć i życie. Ten czarny był niesamowicie tłusty i silny. Biały to skóra i kości. Słabł. Kiedy spojrzały w moją stronę ujrzałem siebie w ich oczach…
Nie otrząsnąłem się jeszcze z szoku kiedy, gitary i perkusja znowu zaczęły galopować a w alejce, w tym szaleńczym rytmie biegło dwóch mężczyzn. Jednym był błazen z niewidzącymi oczami i głupim uśmieszkiem, drugim przygarbiony facet o zalęknionym wzroku. Kiedy mnie minęli odwróciłem się i przeczytałem napisy na ich plecach. Błazen miał wyszyte słowo „Przeszłość” , zalękniony facet – „Przyszłość”. Przed nimi stała ściana a oni biegli wprost na nią. Pod moimi stopami ktoś ułożył z szyszek zdanie „Tu i teraz”. A instrumenty gnały…
Ruszyłem przed siebie w rytm tego szalonego instrumentarium kiedy nagle, z każdej strony zaczęły wyrastać mównice. Za ich pulpitami stali mało sympatyczni ludzie i krzyczeli niezrozumiale ale donośnie. Bełkot był na tyle monotonny, że potrafił zahipnotyzować. Nie mogłem się ruszyć. Obok mnie zatrzymał się facet, który palcami zatykał sobie uszy. Skrzywił się i krzyknął „Panie, do kogo ta mowa trawa ?”
Kiedy, wzorem owego faceta, zatkałem sobie uszy dużo łatwiej udało mi się wyminąć krzykaczy. Muzyka zwolniła, zrobiła się bardziej dramatyczna, smutna ale pełna siły. Park znowu się wyludnił. Tylko na samotnej ławeczce siedziała para…nie, już chyba nie zakochana ale pewnie wciąż kochająca się. Tymczasem jednak on coś krzyczał, gestykulował ona płakała. Potem ona zaczęła mówić, na zupełnie inny temat jakby nie zrozumiała, nie chciała zrozumieć tego, co mówił on. Zresztą on tez nie słuchał… On machnęła ręką, wstał i ruszyła przed siebie. Między nimi zaczęła rosnąć ściana. Wtedy on rzucił się na tę ścianę i zaczął w nią tłuc krzycząc „Spróbujmy jeszcze raz!”. Na ławce leżała otwarta książka. Na jednej ze stron widniała rycina z krasnoludem o imieniu Gimli
Muzyka przeszła w trochę niepokojący ton a w mojej głowie poczęły kłębić się parszywe myśli. Zacząłem oceniać tych ludzi, stawiać siebie wyżej od innych. Upychałem ich w moje ulubione szufladki. Potem, na ścieżce pojawiła się moja żona i mój synek. Żonie dostało się pierwszej, łatwo było cos wymyślić, a słowa jak kule poleciały w jej serce. Młody usłyszał mój krzyk bo zszedł ze ścieżki. Potem krzyczałem na rodziców, teściów, przyjaciół. Aż wreszcie ktoś mnie uderzył. To był mój Anioł. Przynajmniej tak go sobie zawsze wyobrażałem. „Raus!” krzyknął mi prosto w twarz. Zacząłem za nim powtarzać. Słowo jak tarcza… Muzyka nabrała mocy odbijającej ciosy wroga. Moi bliscy zaczęli się uśmiechać.
Instrumenty również poczęły grać weselszą muzykę, niesamowicie rytmiczną i skoczną. Moja żona założyła mi czapkę chroniącą przed słońcem, pocałowała mnie i znikła. Ruszyłem ścieżką i po chwili znalazłem na niej gorzką czekoladę. Parę kroków dalej paczkę ziaren słonecznika a kiedy podniosłem z ziemi kartkę z narysowaną sową przypomniałem sobie uśmiech żony. Nasze tajne znaki
Nagle muzyka stała się zaczepna, zaczęła uderzać dźwiękami i wściekle wwiercała się w mózg. Na alejkach zrobiło się tłoczno. Ludzie nieśli transparenty, flagi, sztandary, kije, kukły, łańcuchy. Byli czerwoni i czarni, pomarańczowi i zieloni, białoczerwoni i żółtoniebiescy. Krzyczeli, pluli, bili, kopali. Chcieli zamykać i uwalniać, zabierać i dawać, pozwalać i zabraniać. Oczy fanatyków patrzyły z każdej strony a ich nienawiść plugawiła symbole na sztandarach. Skuliłem się, stawałem się coraz mniejszy…
Muzycy ponownie stworzyli ścianę dźwięku, która oddzieliła mnie od tłumu a ja użyłem moich sześciu nóg i uciekłem. Co jakiś czas lądował obok mnie but a ja biegłem modląc się o ocalenie. I nagle znowu znalazłem się w tłumie. Muzycy galopowali a ja znalazłem azyl pośród tysięcy takich jak ja, robaków. Wielcy tego świata nagle przestali być straszni. Było nas więcej.
Gitary zaczęły grac bardziej podniośle, monumentalnie. Perkusja zwolniła i zabrzmiała jeszcze dostojniej. Z tysięcy gardeł zabrzmiało „Łohoooooooooo, łoooooo”. Wszyscy śpiewaliśmy o wygrywaniu ze słabościami, z ranami, z przeciwnościami. Śpiewaliśmy o ofiarności, wierze, sile, męstwie. Zwycięstwie. To był nasz Hymn.
Dookoła wciąż jednak był stary świat a w nim strach, zdrada, samotność pustka. Gitary zwolniły jeszcze bardziej. Zagrały ciężko, brudno z potężnym towarzyszeniem perkusji. Rozdzierający i piękny zarazem krzyk kobiety. I mężczyzna, który, jak my wszyscy, rzadziej lub częściej. Raz w życiu lub co godzinę. Patrzył przed siebie i wołał „Gdzie ty jesteś ?”
Spacer w owym parku zmienił mnie, otworzył, nauczył. Spokorniałem, zrozumiałem i uderzyłem się w piersi.
Obudziłem się i poszedłem na pocztę gdzie czekał na mnie list…
http://www.misje.kapucyni.pl/

Image

"The question is, what is a Mahna Mahna?"
"The question is, who cares?
Awatar użytkownika
Gawain
 
Posty: 8442
Rejestracja: 17 Maj 2011, 21:35
Miejscowość: Bory Stobrawskie - środek lasu ;)

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez inri.drac.desk » 03 Maj 2012, 23:36

a ja muszę napisac, że mi się Hymn nie podoba, jakbym nie znała Luxtorpedy i usłyszała ten kawałek, to nie kupiłabym płyty i nie poszłabym na koncert, chyba, że byłby za free i to u mnie w mieście, to może bym i poszła.
Gimli mi się z jakimś Foo Fighterseem kojarzy( :?: ), też mnie zbytnio nie zachwyca, a nawet trochę mnie denerwuje ten główny motyw muzyczny, jak w nocy słuchałam, to myślałam, że jakieś szkody na umyśle mi poczyni :P
na razie tylko tyle ponarzekam, a żeby nie było samego narzekania, to dodam, że nadal uważam, iż Pies Darwina to świetny utwór na otwarcie, i bardzo mi się podoba, i myślę, że byłby lepszy do radia niż nieszczęsny Hymn.

aa...no i Serotonina pod względem instrumentalnym to chyba mój faworyt na Robakach, jako całość też bardzo fajnie brzmi. jeden z mych najulubieńszych utworów na tej płycie.
You're drowning, I'll give You my hand
stay acid!
Awatar użytkownika
inri.drac.desk
 
Posty: 20533
Rejestracja: 14 Maj 2011, 11:22
Miejscowość: Tyne and Wear

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez rosim » 04 Maj 2012, 14:28

rosim napisał(a):Postaram się merytorycznie. Wydaje mi się, że Gimli jest ulubionym utworem Drężmaka. Swoją drogą zrobiłbym mały eksperyment np. na koncertach. Chodzi mi o linię basu - ciekawe jak zabrzmiałby Gimli, gdyby Kmieta zagrał w stylu ironowskiego "patataja", tj. tak, jak gra na basie Steve Harris.


Pomyłka, nie chodziło mi o Drężmaka, tylko o Krzyżyka.

-- 04 Maj 2012, 11:13 --

Wg mnie płyta niełatwa i słucha się ciężko. Dlaczego? Bo niesie ze sobą ogromną ilość dźwięków i tekstu. Ale przez to cieszy, że długi czas trzeba będzie ja rozpracowywać i odkrywać nowe obszary. Jest w niej moc alegorii, porówniań, symboli.
Na razie wsłuchuje się w dźwięki, teksty dotrą do mnie pewnie później.
Na przykład kiedy wczoraj wieczorem się wsłuchałem w "Wilki dwa" przeleciała gdzieś obok Metallica z "To Live Is To Die".
Jak na razie najbardziej przemawia do mnie Gimli. Kompozycja, harmonia, ryk Litzy, wyciszenie na koniec - taka chwila na przemyślenie tekstu.

O, dzisiaj musze edytować swoje posty, bo nikt nie pisze :lol:
No to "Mowa trawa" i riff z filmu poniżej od 0:35 do 0:41:
http://www.youtube.com/watch?v=2J0uFQJf3_c
rosim
 
Posty: 2093
Rejestracja: 27 Maj 2011, 08:04

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Pikaz » 04 Maj 2012, 16:23

Wczoraj nareszcie upolowałem płytę. Co do samych utworów to numerem jeden na krążku RobakiWilki Dwa, świetny tekst, genialny wokal Hansa, gra reszty członków zespołu tworzy dzieło idealne. Numerem dwa jest zdecydowanie Gimli (Krasnolud :P ) jest moc, Litza i Hans po prostu bosko. Bardzo lubię jeszcze Gdzie Ty Jesteś?, jeden z najlepszych kawałków 52 w nowej wersji no i Deep. Krótko płyta genialna, tylko tak dalej :bravo:

Maj nejm is Mojżesz Winetu :mrgreen:
Pikaz
 
Posty: 13
Rejestracja: 02 Maj 2012, 20:04
Miejscowość: Sieciechów, niedaleko Dęblina

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Scott » 04 Maj 2012, 18:11

moher napisał(a):Tu możecie podzielić się osobistymi odczuciami i wyrazić swobodnie swoje opinie o płycie. Niekoniecznie jedni drugich krytykując. Każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Każdy na tej płycie usłyszy coś dla siebie, coś tylko jego.


Wiec ok :?
Osobiście tekstowo z Robali najbardziej do mnie przemawia Serotonina, pewnie dlatego ze tak mi sie ostatnio w zyciu poukladało że doskonale rozumiem takie wersy jak "juz zawsze tak bedzie? no to beznajdziejne", "odchodząc obcasem wdeptałaś mnie w chodnik" albo pytania w stylu "jak ponownie posklejać sie w całość". Dosc dobrze tez czuje watek "faramceutyczny" z tej piosenki. ;)
W ogole to muza Luxów ma dla mnie troche taki medyczno-egzorcystyczny wymiar. Dzieki niej taki człowiek jak ja troche sie odtruwa z tego całego swiatowego g... Zaryzykuje nawet stwierdzenie ze takich egzorcyzmów czy tez litanii na pierwszym krazku (jak dla mnie oczywiscie) było wiecej.
Nawet Wasze koncerty traktuje troche jak wizyte w lekarza, po ktorej zawsze przychodzi ulga (tymczasowa ale zawsze :) )
Na koniec wracajac jeszcze do Serotoniny to nie można mówiac o tym kawalku pominąć najważniejszych zawartych w nim slów "Nie jestes sam x7" To trafia najcelniej i najgłebiej. Dzieki
...
Awatar użytkownika
Scott
 
Posty: 335
Rejestracja: 24 Kwi 2012, 16:03

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Crzszman » 04 Maj 2012, 19:19

Dobra, to i ja się szarpnę i coś napiszę. Przyznam się, że nie było łatwe. Zwykle coś mogę powiedzieć o płycie już po trzecim przesłuchaniu. Tutaj natomiast było inaczej. Płytę mam od 5 dni, przesłuchałem ją... Kilka(naście razy) + jeszcze osobne przesłuchania piosenek, a i tak obawiam się, że nie wszystko uchwycę. Wiadomo- cześć rzeczy będzie widoczna za kilka miesięcy dopiero. Ale to co mogę, to piszę. Jeszcze jedna sprawa nie dawała mi spokoju. Przed napisaniem tego musiałem sobie najpierw przesłuchać debiut, potem Robaki. Inaczej nie dałbym rady :)
Okej, zacznijmy od wizualnej części. Okładka prezentuje sie bardzo ładnie. Chociaż szczerze mówiąc bardziej podobał mi się poprzedni projekt (mówię o książeczce- to z drewnianym, szarym tłem). Ale źle nie ma. Nie lubię płyt w kartoniku, ale to jest przynajmniej przemyślane, więc też jst dobrze. Minusem jest tylko, że książeczka jest niewymiarowa. Trochę szersza od jewel case'a, przez to nie mogę jej postawić w rządku (pionowym) z płytami, żeby mi nie zaburzała harmonii. Ale jest okej. Wykonanie książeczki lekko mnie na początku zawiodło (wygląd poszczególnych stron), ale już się przyzwyczaiłem i jest okej. Tylko te koperty na płyty... No nie jestem fanem takiego rozwiązania.
Okej, przechodzimy do tego, co jest najważniejsze- muzyka. Płyta jest na pewno cięższa od jedynki. Jak dla mnie trochę za ciężka. I to jest niewytłumaczalne zjawisko. Nieraz słucham cięższej muzyki, która... O dziwo mniej męczy. To jest jakiś fenomen. Ale no Robaki trochę mnie męczą po którejśtam godzinie słuchania. Nie jest to broń Boże złe, ale ciekawe trochę ;) Teksty są wręcz genialne. Naprawdę- każdy znajdzie coś dla siebie. Za to wielki plus. W ogóle nie wiem, czy to na forum gdzieś pisałem, ale Luxtorpedę cenię przede wszystkim za teksty. Muzyka w tym wypadku, to sprawa drugorzędna. Teksty są tak świetne, że się znacznie wybijają. Tak jest i tym razem. Płyta zaczyna się od Psa Darwina, który mi się naprawdę podoba. Szczególnie warstwa instrumentalna w momentach, gdy śpiewa Robert. Fajnie to brzmi ;) Potem Serotonina. Ten kawałek jest jednym z moich ulubionych. Bardziej za muzykę, niż tekst, chociaż sam tekst też trochę mi pomaga w życiu ostatnio. Amnestia. Tutaj spodziewałem się... Innego tekstu. Ale nie jest złe. Nawet lepsze, niż komnistyczno-propagandowa wersja ;)Wilki Dwa... Najlepszy kawałek na płycie. Nie jestem w stanie powiedzieć teraz, czy najlepszy w ogóle, ale chyba jest na poziomie Od Zera. Czyli że jest w ścisłej czołówce. Następna piosenka, Tu i Teraz najmniej mi przypadła do gustu. Nie wiem, może za mało jej słuchałem przed tym jak dostałem płytę, ale... No jakiś dziwny. Następna jest Mowa Trawa. Niezłe, chociaż mi dla odmiany nie za bardzo przypadł do gustu śpieszący się Hans. Gimli jest genilany. I od warswy muzycznej i od tekstowej. Chociaż naprawdę nabrał smaku z tekstem. W wersji instrumentalnej go tak nie doceniałem... Później Raus. W wersji woodstockowej mi sie już przejadł. Tutaj zyskuje nowe oblicze i daje porządnego kopa. Szczególnie mi się podoba zmiana na "Odejdź stąd, Raus!". Dobrze brzmi. yhm... Tajne Znaki :lol: Genialny Autystyczny 2. Nawet budowa utworu jest taka sama, świetnie. Angielski akcent rządzi! Fanatycy, jak fanatycy. Bardziej podobało mi się intro z demówki. Robaków na początku nie doceniałem, ale teraz w moim rankingu są też wysoko. Hymn- tak jak wcześniej gdzieś piałem. Urywa dupę równo. No i na końcu Gdzie Ty Jesteś. Nie wiem czemu, ale kojarzy mi się bardzo z Za Wolność. Dobre... Dobre.. Bardzo Dobre...
Jeżeli miałbym wybrać ulubioną piosenkę z płyty, będzie to Wilki Dwa. Chociaż smuci mnie, że już po pięciu dniach umiem wskazać ulubioną piosenkę. W przypadku "Luxtorpedy" zajęło mi to niecały rok. Robaki, podobnie jak ich poprzedniczka, to dzieło kompletne. Wszystko jest na najwyższym poziomie. Niektóre rzeczy ja bym zmienił, ale tych rzeczy jest bardzo mało, a poza tym ja mam dziwny gust.
Niestety... Moim zdaniem "Luxtorpeda" jest lepszą płytą, niż "Robaki". Nie wiem, może nie jeżeli chodzi o to, które piosenki są lepsze, czy coś. Bardziej chodzi o całość.. Robaki to Robaki. Genialna płyta, genialna pod każdym względem. Jednak coś w debiucie jest takiego, co każe mi powiedziec, że jest lepszy. Nie wiem. W każdym razie różnice sa naprawdę bardzo mało.
Standardowo:
Wizualnie: 9/10
Muzycznie: 10/10
Klimatycznie: 888/10
Końcowo: 10/10




Robert, Robert, Krzysiu, Tomek, Przemek... Naprawdę dzięki. Dzięki za płytę, dzięki za wspaniałą robotę. Dzięki za muzykę, która pewnie będzie mi towarzyszyła już do końca życia, dzięki za teksty, które pewnie nie raz wesprą mnie na duchu. Dzięki za ten klimat. Dzięki za przedpremierową edycję, dzieki której poczułem się jak... Ktoś bliski zespołowi (jakkolwiek mija to się z prawdę, to jednak cień takiego uczucia na mnie padł). Naprawdę dzięki.
Tylko sobie nie połam języka na moim nicku :twisted: Krzyszman się czyta
Awatar użytkownika
Crzszman
 
Posty: 1622
Rejestracja: 01 Wrz 2011, 21:07
Miejscowość: Siemianowice Śląskie

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Olo » 05 Maj 2012, 19:14

KRZYK napisał(a):czekam na te plytke i czekam i doczekac sie nie moge. nawet troche zaluje, ze nie kupilem jej za pare zlotych wiecej od jakiegos chuja, ktory kupil ich 10 i teraz sprzedaje drozej. nic to :P
osluchalem sie w zwersjami YT na tyle, ze juz moge napisac cos wiecej o calosci. wiadomo, ze poukladane w calosc kawalki, jeden po drugim, moga jeszcze zmeinic perspektywe, ale o tym co mi sie podoba, a co nie napisac juz jestem w stanie 8)

pozwole sobie uzyc sciagawki Licy, ktora kiedys Olo przekleil tutaj z LF
moher napisał(a):1.PIES DARWINA (mocne HC otwarcie, szybko na temat konkretny, ze fajną zmianą w środku, nie ma nudy)
2. SEROTONINA (progresywnie, inaczej niż wcześniej, się chłopaki popisują na gitarkach , tekst antydepresyjny, za ciosem)
3. TU I TERAZ (nie zwalniamy nogi z gazu, tekst o lęku przed "dzisiaj", nadal chórki są typowo koncertowe, jak w dwóch wyżej.)
4. WILKI DWA (trochę odpoczynku od szybkości, ale emocjonalnie mocniej, nie ma żartów, dużo harmoni)
5. GIMLI (kontynuacja rozbudowy harminicznej ale mocniej grane, tekst z mikroskopijną dokładnością opisuje konflikt Ona+On, koniec uspokaja,wycisza)
6. MOWA TRAWA (koniec wyciszenia, szybko i mocno, znacie? nieeee tym razem demówka jest wersją śpiącej królewny)
7. FANATYCY (i tu to samo, mocniej niż demo, ale na wstępie trochę powietrza po mowie trawie)
8. TAJNE ZNAKI (szkodą, że nie tak jak na jedynce uuuuu, a tu proszę, harmonie, rytm, skaczmy razem )
9. HYMN (koniec głupawki, zaczynamy razem szanty, trochę wyluz po emocjach trzech powyższych )
10. RAUS (groźnie i tajemniczo, znajomo z koncertów, dobre po bujającym hymnie)
11. ROBAKI (mały zaskok w momencie jak się wydawało, co jeszcze ciekawego wymyślili, techniczne pogrywki, ważny tekst, jak każdy zresztą dla nas)
12. AMNESTIA (nie grzeczniejemy, luta mimo że generał milczy, amnestia dla recydywy, wolność upragniona, mocny akcent na koniec.)
13. GDZIE TY JESTEŚ? (majestetyczny ciężar z 4 śpiewakami, klimat i treść, płytę kończy pytanie: "to jak prosty człowiek ma wiedzieć, że może na końcu na coś liczyć?" No i odpowiedzią dla niego jest ten album. jego muzyka i treść.)


1.PIES DARWINA - zgodze sie z Moherem. to chyba moj ulubiony numer na plycie. zakochalem sie w nim od pierwszego wejzenia. swietna muza, swietny tekst. wszystko sie klei. hicior pierwszej wody i godny nastepna "Autystycznego". refren tak nosny, ze nijak nie mozna go z glowy przegonic. hats off panowie muzyki!!!
2. SEROTONINA - owszem, jest progresywniej, ale rownie genialnie. uwielbiam taka muze! kolejny swietny tekst i wokale. tu szczegolny uklon w strone Hansa, zajebiscie sobie wymyslil sciezke wokalu. tak jak obok "Autystycznego" na jedynce najbardziej mi stawal przy "Jestem głupcem", tak na dwojce takim numerem jest z pewnoscia "Serotonina".
3. TU I TERAZ - i mamy metalucha pierwszej wody. swietna muza - to od razu rzuca sie w oczy. jesli chodzi o wokale na poczatku mialem jakies zgrzyty, ale po czasie stwierdzilem, ze wszystko do siebie pasuje. refren taki Illusion troche :D jedyne do czego moge sie przyczepic to "przedrefren" spiewany przez Wielebnego - to jakos tak odstaje. no i ta solowka na koncu - mistrzostwo swiata i okolic!
4. WILKI DWA - no i mamy pierwszego klocka, przez Krzyka nie do przelkniecia :| dla mnie najgorszy numer na plycie. jakas Ira, Bondżowi i chyba uklon w strone tych oazowiczek. idea numeru z ta przypowiescia indianska fajna, ale wyszlo to mega slabo. dziwie sie, ze wszyscy sie tym jaraja i wypychaja to jako drugi singiel. nic to, jeden z tych numerow na ktorym na koncertach bede chodzil na fajka 8)
5. GIMLI - ufff, wrocili na swoje tory. tekstowo przepiekna kontynuacja "Od zera" z jedynki, tylko jeszcze fajniejsza. mysle, ze w tym numerze pokazany jest typowy styl Luxtorpedy. jak ktos mnie zapyta "co to za zespol ta Luxtorpeda?" puszcze mu ten numer. niech ma cos z zycia :D
6. MOWA TRAWA - czyli "szlejer". muzyka wiadomo, ogien z dupy, ale wokale w ogole mi nie podchodza. no moze oprocz wstawki z miesa z tatara miedzy zebami, wskazywanego przez Licę. Hansu napisal sobie za duzo tekstu i sluchajac tego czekam tylko, az sie przewroci :P i refren, czyli jakis potworek, w ktorym murawa sama z siebie sie podlewa. nie kupuje
7. FANATYCY - tez na nie. nuda, dluzyzna i lopatologiczny apel dla mlodziezy zeby sie buntowala - tak to widze. ja jestem starszy i poważniejszy i lektury mam trochę mądrzejsze :twisted:
8. TAJNE ZNAKI - tu mialem ciekawa sytuacje. bo na poczatku podchodzilem do numeru "co to motyla noga ma byc? Big Cyc?" no zniesmaczony bylem. az ktoregos poranka odpalilem to sobie i nagle "DICHO! Krzyku to jest dicho! co ty sie spinasz? posluchaj rytmu!" i od tamtej pory zaczelo mi sie zgadzac :D ciekaw jestem, jak to beda na koncertach wykonywac? :)
9. HYMN - no o tym juz pisalem, wiec nie bede sie powtarzac. zeby nie bylo, ze hejterzę na maxa, to podobaja mi sie harmonie gitar i tyle. aha specjalnie dla jednego uzyszkodnika garsc liryki:
sorry Olo, nie utrzesz mi noska
nic nie poradzisz, ten numer to wioska
:wink:
10. RAUS - znamy z koncertow, lubimy z koncertow. tu tylko potezniej i ciezej. podoba mi sie :!:
11. ROBAKI - no tu to sie chlopaki dopiero na gitarkach popisuja. pieknie sie popisuja. tak pieknie, ze nie mogli pozniej wymyslec lini wokalnych do tego. tekst i wokale nie podobaja mi sie wcale. sorry, slabe, a szkoda
12. AMNESTIA - na szczescie nie pozostawia Luxtorpeda Krzyka z niesmakiem na koniec, o nie. na koniec jest pieknie. kolejny swietny numer, w pelni przemyslany. kolejny uklon w strone Hansa, za linie wokalna - majstersztyk! takiego go lubie.
13. GDZIE TY JESTEŚ? - tez znamy z koncertow, a jednak inaczej. nie powiedzialbym, ze 4 spiewakow, tylko 3,5. Lica z wiadomych przyczyn troche sie leni. albo ja z tych wersji YT niedoslysze :P brawa dla pani, ktora robi churki wschodnie - piekne. syczacy Deep nie przeszkadza mi az tak bardzo, zebym sie tego czepial :wink:

ogolnie, jak widac, plyta robi dobre wrazenie. po tym co wpuszczano w wersjach demo mialem wieksze obawy. tak jak przypuszczalem najwiecej szkody wyrzadza numerom wokale (chodzi mi o linie i tekst), ktore miejscami sa slabe i psuja. muzycznie majstersztyk (oprócz "Wilców dwóch") mam nadzieje, ze Bjeń porwie mnie na koncert do Mińska Mazowieckiego :D
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 42546
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez gloomy » 05 Maj 2012, 19:24

rosim napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=2J0uFQJf3_c

1:40 - już wiemy jaki efekt do Hymnu jest ;)
gloomy
 
Posty: 4259
Rejestracja: 15 Maj 2011, 00:19

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Olo » 05 Maj 2012, 20:10

gloomy napisał(a):
rosim napisał(a):http://www.youtube.com/watch?v=2J0uFQJf3_c

1:40 - już wiemy jaki efekt do Hymnu jest ;)

A sam wstęp to przecież Jak zło się rodzi. :shock:
Thank you for helping us help you help us all.
Patriotism is a virtue of the vicious.
Awatar użytkownika
Olo
 
Posty: 42546
Rejestracja: 15 Maj 2011, 01:48
Miejscowość: BK/NT, Wlkp.

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez gomez » 05 Maj 2012, 20:51

fajne rzeczy może człowiek wyciągnąć z inszych recenzji.dzięki chłopaki.chociaż mr.krzyk chyba nie zrozumiał przesłania textów ,,mowy trawy"i,,fanatyków"...a może ja?
koledzy crzszman i scott utwierdzili mnie w przekonaniu że:
1.koncerty pomagają,egzorcyzmują,można traktówać jak wizyty u jednego z lepszych psychologów(nie napisałem,,u najlepszego"lekarza bo to miejsce mam obstawione ;) )-krótko mówiąc pomagają...a płyty to takie yyy recepty?
2.troche nie ma sensu słuchać,,robaków" nie znając ,,luxtorpedy".texty z 2ki są ,,cięższe" a z kolei debiut stanowi dobre przygotowanie,tło do dania głównego
3.może taka sztuka(płyta)wymaga jakieś dojrzałości życiowo-egzystencjonalnej bo można nie skumać.na koncertach moher czasami jakiś wstęp walnie,przygotuje,wytłumaczy o czym mowa 8-)
4.czy debiut jest lepszy/gorszy od ,,robaków"?na pewno na równi potrzebny.brzmieniowo?może na 2 troche brakuje tej ,,surówki"z 1.za profesjonalnie brzmi i udowadnia who's da boss :ave:
gomez
 
Posty: 2984
Rejestracja: 14 Maj 2011, 07:56

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Robak » 05 Maj 2012, 21:07

To mój "dziewiczy" post na tym forum więc witam wszystkich zgromadzonych :D Jestem po kilku przesłuchaniach i też coś skrobnę na robaczywy temat. Posłużę sie troche w/w schematem.

1. Pies Darwina - Idealny wybór na otwieracz. Zarówno na płytkę jak i koncerty. Tremolowe riffy + bujający bit idealnie sie ze sobą łączą co sprawia że refren od razu wchodzi do głowy. Dodatkowego kopa kawałkowi dodaje motyw w drugiej połowie całego numeru. Krótko i na temat. Czego chcieć więcej? ;)

2. Serotonina - Przyznam, że dla mnie to jedna z najlepszych kompozycji na "Robakach". Wyśmienity groove, Hans nie próżnuje i robi to co potrafi najlepiej a całości dopełnia Litza krzycząc na ten biedny mikrofon :D Również tekst stanowi cholernie mocny punkt. Na końcu, pod wpływem Serotoniny aż chce nam się śmiać razem z chłopakami.

3. Tu i teraz - Mocny początek, od razu wiadomo, że Litza dzierżył wiosło. Bardzo dobrze wychodzą przeplatane zwrotki Hans/Litza do tego skandowany refren, który idealnie sprawdzi sie na koncertach. I prawdziwa niespodzianka: solidne metalowe solo. To jest to czego mi zawsze troszke brakowało w Luxtorpedowym graniu. Teraz wreszcie sie doczekałem.

4. Wilki Dwa - prawdziwa perła tego albumu. Hans z Robertem aż wyciskają nam łzy podczas zwrotek. Refren jest prosty, bezkompromisowy i z miejsca trafia tam gdzie powinien. Do tego gitarowe przygrywki dopełniające tego monumentalnego wilczego klimatu. Myślę, że kawałek ma potężne szanse stać się następnym "Autystycznym". Mam nadzieje, że tak będzie ;)

5. Gimli - główny riff powala na kolana i ściąga majty przez głowę. Przez moment chłopaki uwodzą nas nawet, smakowitą partią harmoniczną. O tekście chyba nie muszę wspominać, o czym jest i czego dotyczy wszyscy wiedzą. Zwolnienie na końcu jest idealnym momentem na refleksje związane z lirykami. Znakomity kawałek.

6. Mowa Trawa - Slayer, Slayer, Slayer... Nie ukrywam, że dla mnie jako fana spółki Hannemana i Kinga "Mowa..." jest wielkim rarytasem. Nigdy bym nie powiedział, że można z powodzeniem rapować do tak thrashowych numerów ale Hans otworzył mi oczy. Mimo, że utwór jest krótki jesteśmy atakowani mnóstwem motywów ze świdrującymi solówkami i molestowaniem wajchy na czele. Nie moge sie doczekać rozpierduchy na koncertach podczas wykonywania tego wałka.

7. Fanatycy - mimo, że zwrotkowy riff jest praktycznie skopiowany z "Rise" Pantery jakoś nie jestem tym zrażony a wręcz przeciwnie :D Mega ciężar podczas ryku na refrenach. Dodatkowo "fanatyków" uatrakcyjnia miejscowe wyeksponowanie basu. Tekst powinien być analizowany w polskich szkołach bo Hans bez oporów jedzie po "obecnych czasach".

8. Tajne Znaki - muszę przyznać, że z tym kawałkiem mam prawdziwy problem. Próbowałem się do niego przekonać ale bezskutecznie. Jakoś nie pasuje mi ten sposób melorecytacji a nawet troche irytuje. Może powinienem dać sobie jeszcze czas ale póki co, dla mnie najsłabszy utwór na płycie.

9. Hymn - pierwszy kontakt nie wywołał u mnie pozytywnych emocji, ale to chyba było spowodowane tą całą zawieruchą z hymnem na euro i automatycznie mi sie tak skojarzyło. Teraz zupełnie zmieniłem zdanie i uważam, że "Hymn" działa tak jak powinien tzn. zagrzewa do walki, dodaje otuchy. Ponad to Litza użył fajnego efektu, który sprawia, że gitarka brzmi nieco "hammondowo". Na żywo sprawdzi sie znakomicie :)

10. Raus - piosenka jest tak jak tytuł prosta i konkretna, momentalnie wiadomo o co chodzi. Ekstra zabieg z "mozolnymi", melancholijnymi zwrotkami podczas których Hans mówi co mu na sercu leży. Ryk Litzy jest w stanie przepędzić każdego, kto będzie chciał przekroczyć naszą granicę ;)

11. Robaki - iście Dream Theatherowe zacięcie podczas intra. Progresja aż unosi sie w powietrzu. Bujające zwrotki z udziałem Hansa, który opisuje jak to dzisiaj wygląda sprawa z pozycją człowieka. Krzyżyk nadaje kawałkowi odpowiedni puls i pcha całą machinę do przodu. Na koncertach będę chyba najgłośniej sie wydzierał podczas refrenu bo mimo jednego wyrazu robi on piorunujące wrażenie.

12. Amnestia - jest ostro, jest czad, są mocne riffy. Nieregularne bicie przeplatane szybszymi i wolniejszymi motywami sprawia, że nie mamy czasu żeby sie nudzić. Tekstowo jak zawsze rewelacja. I po raz kolejny jesteśmy karmieni niesamowicie chwytliwym refrenem.

13. Gdzie Ty Jesteś? - kolejny numer należący do mojej ścisłej czołówki jeżeli chodzi o "Robaki" mimo, że jest nową wersją kawałka 52. Marszowe tempo z lekko orientalnym riffowaniem i damskimi wokalizami nadaje niesamowitego klimatu. Tekst mimo, że napisany już jakiś czas temu nadal robi wrażenie i zwraca uwagę na oczekiwania prostego człowieka wobec Stwórcy. Świetna robota.

Podsumowując, album jest kawałkiem na prawdę solidnego grania. Każdy powinien znaleźć tu coś dla siebie ze względu na mnogość motywów, temp i aranżacji. Mi płytka weszła bez popitki praktycznie za pierwszym odsłuchaniem co tez świadczy o jej poziomie. Mam nadzieje, że nie znudzi się szybko i będę często do niej wracał.

Moja ocena 9/10 (dałbym 10 gdyby nie "Tajne Znaki" i troche mała liczba gitarowych solówek)
Awatar użytkownika
Robak
 
Posty: 4
Rejestracja: 03 Maj 2012, 00:22
Miejscowość: Poznań

Re: LUXTORPEDA - "ROBAKI"

Postprzez Kred » 05 Maj 2012, 22:37

Witaj, Robaku.
Fajna recenzyja, ale tu:
Robak napisał(a):7. Fanatycy - mimo, że zwrotkowy riff jest praktycznie skopiowany z "Rise" Pantery(...)
...troszeczkę popłynąłeś. ;)
W Rise jest jednak bardziej skomplikowana struktura dźwięków. Rytmicznie - może troszkę podobne, ale do zerżnięcia jednak daleko.
Kred
 
Posty: 44523
Rejestracja: 14 Maj 2011, 02:38
Miejscowość: Poznań

Następna

Wróć do Wydawnictwa

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości